«

»

sie 29 2013

Maja Kotarska „Dracena przerywa milczenie”

beznazwy1

Dracena przerywa milczenie Mai Kotarskiej to powieść dziwna… Mamy tu roztrzepanych naukowców z jakiegoś instytutu, zbrodnię popełnioną w owej placówce i dwie pracujące tam, samozwańcze panie detektyw. Głównym świadkiem zostaje roślina z pokoju, w którym nastąpiło przestępstwo. Dzięki nowoczesnej technice dracena zostaje przesłuchana… Plącze się tam jeszcze kot; chyba żeby dodać tajemniczości. Postępowanie bohaterów jest co najmniej chaotyczne. Okoliczności udziwnione. Pomysł faktycznie oryginalny – roślina w roli świadka. Ale nic poza tym. Książka jest po prostu nudna. Chmielewska to to nie jest.