Jola

O Autorze

Imię: Jolanta Sopińska
Data rejestracji: Kwiecień 11, 2012

Najnowsze posty

  1. Literacki Woodstock — Sierpień 2, 2016
  2. Magdalena, córka Kossaka — Lipiec 21, 2016
  3. Jacek Hugo-Bader Długi film o miłości. Powrót na Broad Peak — Styczeń 14, 2016
  4. Beata Pawlikowska Blondynka u szamana — Styczeń 14, 2016
  5. Tadeusz Słobodzianek Nasza klasa — Październik 23, 2015

Lista wpisów tego autora

cze 25 2015

Katherine Boo „Zawsze piękne”

okłZawsze piękne. Życie, śmierć i nadzieja w slumsach Bombaju Katherine Boo, to książka przerażająca. Nie jesteśmy bowiem świadomi jak wygląda życie w slamsach na obrzeżach bogatej i ogromnej stolicy Indii. Boo, laureatka Pulizera zamieszkała tam zbierając materiał do reportażu. Czyta się go jak powieść. Ale kiedy zdajemy sobie sprawę, że te postacie i wydarzenia są autentyczne, tak poruszają, że aż wbijają w fotel. Nikt nie chce być biednym, ale być biednym w Indiach to koszmar. Wykorzystywanie, korupcja, brak pomocy nawet od służb do tego przeznaczonych, wyzysk, ciężka praca, marne zarobki, brud, ryzyko, egzystencja na granicy śmierci. A nad slumsami reklama „zawsze pięknych” włoskich kafli podłogowych. O takich kaflach mieszkający tam ludzie nawet nie marzą. Oni chcą tylko przetrwać. Bardzo dobra książka. Polecamy.

kwi 30 2015

Jacek Dehnel „Balzakiana”

okłJesteśmy wielbicielkami Jacka Dehnela. Z wygórowanymi oczekiwaniami i miłym podnieceniem sięgnęłyśmy po jego Balzakiana. Książka nawiązuje do cyklu Komedia ludzka Balzaca.

I troszkę się zawiodłyśmy. Dehnel przynudza w swojej książce. Co prawda Balzaca, przeładowanego barokowo też nie czyta się lekko, ale współczesny pisarz mógłby się pokusić o trochę więcej samodyscypliny. Po co te dłużyzny, bogate opisy, swoją drogą ciekawe, ale chyba bezcelowe. Jest to książka pisana dla pisania. Składa się na nią cztery opowiadania. I to ją ratuje, bo obszerna powieść w tym stylu zmęczyłaby każdego.

Autor jest za to świetnym obserwatorem poczynań ludzkich. Kreślenie rożnych typów osobowości i ich motywacji życiowych to dla niego pestka. No i piękny język. To są plusy, które znalazłyśmy z sympatii do autora.

 

sty 22 2015

Julian Barnes „Nie ma się czego bać”

okł

 

Wierzyć w Boga, czy nie wierzyć – oto jest pytanie.

Julian Barnes, autor książki Nie ma się czego bać, deklaruje się jako niewierzący, ale po przeczytaniu tej pozycji nie jestem o tym przekonana.

Nie można być pewnym, że Bóg istnieje, tak jak nie można być pewnym, że nie istnieje. Można tylko wierzyć, albo nie.

Barnes z humorem prowadzi nas przez drogę usianą wątpliwościami. A dlaczego wszedł na tę drogę? Bo zaczął rozmyślać o śmierci. Bać się jej, czy nie bać – oto następne pytanie.

Z zacięciem filozofa raczy nas swoimi za i przeciw. Opowiada anegdotki i historyjki dotyczące umierania z życia swojego i innych znanych osób.

Bardzo ciekawa książka. Polecamy.

sty 22 2015

Fannie Flagg „Nie mogę się doczekać kiedy wreszcie pójdę do nieba”

nie mogę sie doczekać

Fanny Flagg i jej powieść Nie mogę się doczekać, kiedy wreszcie pójdę do nieba – to niezbyt ciekawy temat do dyskusji. Książka jest nudna, banalna, infantylna… No dobrze, po tej krytyce może jakieś miłe słowa: raz się zaśmiałam przy czytaniu. Napisana bardzo prostym językiem, przewidywalna historia, lukrowana grubą warstwą przesłodkiego mazidła. Starsza pani umiera, idzie do Nieba, spotyka tam Stwórcę, a potem wraca na ziemię (widać jeszcze nie nadszedł jej czas). I tylko robi zamieszanie wśród rodziny i przyjaciół. Takim wytrawnym czytelniczkom jak my, autorka nie zaimponowała:)!

 

gru 19 2014

Bohdan Sławiński „Królowa Tiramisu”

królowa tiramisuNie wiem dlaczego czytelnicy tak źle oceniają książkę Bohdana Sławińskiego Królowa Tiramisu (na lubimyczytać.pl tylko 4,88 punktów na 10). Książka była nominowana do nagrody literackiej „Nike” w 2009r. I słusznie! To bogata, poetycka opowieść o młodym mężczyźnie, który poszukuje swojej drogi życiowej. Jest bardzo samotny, ale nie godzi się na kompromisy. Powieść jest napisana pięknym, plastycznym językiem (w końcu autor jest poetą). Zanurzamy się w jego marzenia senne, refleksje. Baśniowe postacie mieszają się z rzeczywistymi. Całkowity odlot! Ale pod podszewką uwiera ból istnienia. Ta książka jest ciekawym przeżyciem czytelniczym. Szkoda, że Sławiński nie publikuje częściej prozy. Więcej takich polskich pisarzy!

lis 06 2014

„Listy starego diabła do młodego” C.S.Lewis

okłOstatnie spotkanie DKK doskonale pasowało do ponurego październikowego nastroju, a książka która tym razem zaprzątnęła nam głowę swoją problematyką, na pewno nie była zwykłym czytadłem. I chociaż mija siedemdziesiąt lat od wydania jej w Anglii, my spotykamy się z nią po raz pierwszy. Żal,żal i jeszcze raz żal. „Listy starego diabła do młodego” to majstersztyk C. S. Lewisa. Książka doskonała. Mądra w swej przewrotności, dosadna i zaskakująca. Otwiera oczy na wiele wydawałoby się banalnych spraw. Stara się odpowiedzieć na pytania i wątpliwości człowieka, który chce żyć uczciwie i być po prostu dobry. I dobrze. Niesamowite jest w niej jednak to, że wszystkie obserwacje, wysnute wnioski, rady zostały napisane z punktu widzenia diabła, Krętacza- wysokiego urzędnika piekielnego. Pisze on listy do swojego młodego bratanka Piołuna udzielając mu rad jak zawładnąć duszą człowieka. Jego wyrachowanie i elokwencja od razu uświadamia, że mamy do czynienia z zawodowcem w tej dziedzinie. Chylimy czoła przed autorem. Piekielnie ciekawa i mądra książka. Zdecydowanie polecamy.

Magda Mroczek

wrz 18 2014

Janusz L. Wiśniewski „Bikini”

bikini

Bikini Janusza L.Wiśniewskiego to powieść tak wielowątkowa, że można się zagubić… No i ten tytuł i okładka – bardzo mylące. Pierwsze skojarzenie: plaża, piasek, opalanie, bikini… No tak, a zaczyna się wojną, bombardowaniem, śmiercią. Bikini też będzie, ale później. I to nie jako strój kąpielowy, tylko atol Bikini, na którym od 1946 r. Amerykanie prowadzili próby z bronią jądrową. Ale żeby nie było tak smutno i tragicznie, będzie też romans, zauroczenie, miłość i oczywiście seks (jak to u Wiśniewskiego). Dobrze się to czyta. Historia bohaterów jest ciekawa, choć oni sami są trochę nierealni, bezcieleśni wręcz. Choć autor – znawca kobiecej duszy, próbuje nam co innego udowodnić… W sumie niezłe czytadło.

 

 

dkk1

dkk2

 

 

 

 

maj 29 2014

Mariusz Kotowski „Pola Negri. Legenda Hollywood”

 

polaBiografię jedynej Polki, która zrobiła wielką karierę w Hollywood, Pola Negri. Legenda Hollywood, Mariusza Kotowskiego, czyta się z zainteresowaniem. Największą wartością tej książki jest ogrom informacji o świecie i ludziach filmu okresu międzywojennego. Historia narodzin filmu jako sztuki jest pasjonująca. Autor przybliża nam postać nie tylko Poli Negri, ale także Charliego Chaplina, Rudolfa Valentino, Grety Garbo, i in.

 

Pola Negri była gwiazdą wielkiego formatu. Dobrze, że Kotowski swoją książką i Janusz Józefowicz Politą przypomnieli o trochę chyba zapomnianej, utalentowanej Polce.

 

Jedyny minus tego opracowania to sposób podania faktów – trochę za suchy. Ale i tak polecamy!

 

 

maj 29 2014

Konkurs: Laudacja dla noblisty

Nasz Dyskusyjny Klub Książki wziął udział w konkursie Wydawnictwa Czarne oraz Instytutu Książki: Laudacja dla noblisty.

nadalWydawnictwo Czarne  oraz Instytut Książki zaprosiły zainteresowane Dyskusyjne Kluby Książki do napisania wyjątkowej laudacji dla wybranego żyjącego pisarza, któremu członkowie klubu chcieliby przyznać tę prestiżową nagrodę. Inspiracją dla pracy była lektura książki Herty Müller Nadal ten sam śnieg i nadal ten sam wujek składająca się z oryginalnych, pięknych tekstów i przemówień laureatki Nobla z 2009 roku.

Omówienie książki H. Müller odbyło się 29.05.2014 w Bibliotece „Nad Skałą”. Przygotowałyśmy wtedy również laudację dla naszego kandydata do Nobla, a jest nim Wiesław Myśliwski!

IMG_20140529_164158Laudacja dla noblisty

 Wiesław Myśliwski nie należy do płodnych pisarzy, publikuje rzadko, ale każdy jego utwór to wielkie literackie wydarzenie, wielokrotnie nagradzane.

Debiutował w 1967 r. powieścią Nagi sad. Już w tej pierwszej, bardzo dojrzałej powieści, pojawił się charakterystyczny dla Myśliwskiego temat: sens życia człowieka i jego postawa wobec losu.

Znamienne jest, że od tej pierwszej powieści pisarz pozostaje wierny swojemu stylowi narracji. Jest to zwykle niespieszny monolog narratora, język zwyczajny, prosty, a jednocześnie poetycki, metaforyczny, pełen filozoficznych rozważań, zazwyczaj w formie ludowych mądrości.

Pałac, pokazuje znaczenie ludowej wyobraźni, która wyzwala wolnoć słowa, bo chłopi nawet zniewoleni wolność języka zachowali.

Kamień na kamieniu to arcydzieło sztuki gawędziarskiej. Narrator postanawia wybudować rodzinny grobowiec – symbol wspólnoty rodzinnej, a jednocześnie kresu tradycyjnej wsi.

Traktat o łuskaniu fasoli to hołd złożony mowie i sztuce opowiadania. To monolog, bliski zwykłemu, prostemu opowiadaniu o życiu, jaki człowiek często prowadzi sam ze sobą.

Pytania o sens życia stawia też autor w Widnokręgu. Jest to najbardziej osobista książka pisarza. Myśliwski nie poucza, nie moralizuje, skłania do szukania własnych przemyśleń i odpowiedzi, wyciągania wniosków.

Ostatnie rozdanie to pewnego rodzaju rozliczenie z całego życia. To książka o bezcennej wartości pamięci o innych. Tyle po nas zostaje.

Utwory psiarza zalicza się do literatury chłopskiej, bo ich tematyka dotyczy głównie wsi i jej mieszkańców, ale służy do stawiania wielu pytań egzystencjalnych i filozoficznych. Myśliwski wiele razy powtarzał, że w kulturze chłopskiej interesuje go głównie jej charakter uniwersalny i ponadczasowy.

Wiele jego utworów doczekało się ekranizacji i realizacji teatralnych, a każdy zasługuje na nagrodę Nobla.

Zofia Sadok, Dyskusyjny Klub Książki, MBP, Starachowice

IK icon_czarne_logologo_dkk_duze

kwi 24 2014

Marek Krajewski: „Festung Breslau”, „Erynie”

 

fb

eryniePięknego czwartkowego popołudnia, spotkałyśmy się aby porozmawiać o kryminałach. Na tapecie był Krajewski: Festung Breslau i Erynie. Pierwsza z cyklu o Wrocławiu, druga z serii „lwowskiej”. Wysmakowane literacko, dopracowane w każdym calu, po prostu perełki. Świetnie, że Marek Krajewski – filolog klasyczny, wziął się za pisanie kryminałów. Ten lekceważony gatunek ma doskonałego przedstawiciela, który podnosi jego rangę.

 

Obie książki wywołują gęsią skórkę na plecach, a zbrodnie przyprawiają o odruch wymiotny. Atmosfera jest gęsta i mroczna. Czytając czujemy obrzydzenie i wstręt. Ale nie możemy się oderwać, chcąc doznać olśnienia i odkryć kto jest tym ohydnym zbrodniarzem i dlaczego to zrobił. Autor ma niesamowity dar ukazania akcji i bohaterów swych powieści w plastyczny sposób. My po prostu widzimy te sytuacje, czujemy smaki i zapachy. Słyszymy dźwięki.

 

Główni bohaterowie, komisarze policji: Eberhardt Mock z Wrocławia i Edward Popielski ze Lwowa, to niezbyt przyjemne typy. Są antypatyczni wręcz. Za to bardzo skuteczni w prowadzeniu śledztwa.

 

Bohaterem kryminałów Krajewskiego są także miasta: Wrocław i Lwów. Ich przedwojenna i wojenna historia. Wielkość i upadek. Piękno i zniszczenie.

 

Dla miłośników kryminałów i dobrej literatury!

 

Starsze «

» Nowsze